wtorek, 26 kwietnia 2016

Brałbym jak Janusz Grażynę!

W najbliższy weekend odbędzie się największe święto każdego Janusza, który posiada Najwyższy Order Cebuli! Nie wiecie o jakie święto chodzi? M-A-J-Ó-W-K-A!!! Który szanujący się obywatel naszego kraju nie lubi okopconej podwawelskiej i wypieczonej na podeszwę karkówki umaczanej w dużej porcji musztardy? I do tego jeszcze jakiś Żuberek i okazuje się, że trafiliśmy do majówkowego El Dorado.

Jednak moim celem nie jest rozprawianie o polskich stereotypach. W końcu nie po to powstał ten blog. Mam nadzieję, że Wy - Drodzy Czytelnicy - macie nieco bardziej wysublimowany styl związany z mistyczną sztuką grillowania popularnej "kiełby". A jeśli ten styl wiąże się również z Waszymi geekowskimi zapędami, to niezaprzeczalnym faktem jest to, że zaraz Wasze oczęta ujrzą obiekt westchnień Geeka - obżartucha!



Jest moc, nieprawdaż? W tak prosty sposób można poczuć się jak Luke Skywalker i obserwować płomienie wydobywające się z Gwiazdy Śmierci. Może nie zobaczycie jak ona wybucha, ale znam taki staropolski sposób, który i ten problem rozwiąże! No bo jeśli wiatr wieje, żar jakoś tak nie bardzo chce się utrzymać pod rusztem, to chyba warto sięgnąć po kanister i kapnąć kilka kropel benzyny? Ile przy tym może być frajdy:) BHP? A co to takiego? Na co to komu?

Więcej informacji znajdziecie tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz