niedziela, 5 czerwca 2016

Komiks i MY #1 - recenzja

Poczta Polska pobiła rekord absolutny - list polecony priorytetowy nadany 23.05 dotarł do mnie w ubiegły czwartek. Dziewięć dni roboczych! W ten sam dzień odebrałem paczkę, która przyszła do mnie z Anglii. Była to zwykła ekonomiczna przesyłka i została nadana 25.05. Jednak ja nie o tym... W rekordowej przesyłce przyszedł do mnie pierwszy numer magazynu "Komiks i MY". Postaram się go w miarę sensownie zrecenzować, ale najpierw przytoczę kilka faktów:
  • magazyn ten jest inicjatywą od komiksiarzy dla komiksiarzy,
  • jego cena to 19 PLN,
  • teraz można go nabyć w Gildii, Incalu i na stronie Jana Hardego,
  • trwają też negocjacje, które mają zapewnić dostępność magazynu w Empiku.


Zacznę może od kwestii technicznych - czasopismo zostało wydane na wysokiej jakości papierze kredowym, co dobrze działa na zmysł dotyku. Nie licząc okładki, zawiera ono 64 strony - jeśli ktoś przeliczy cenę na ilość stron to pewnie nie skusi się na zakup;)


Magazyn rozpoczyna się komiksem "Perła" Grzegorza Weigta. Jest to krótka historia z morałem dotyczącym pogoni za bogactwem. Kolejna opowieść w obrazkach to "Duchy Gór" tego samego autora.

 
Następnie trafiamy na "Obrazki" Sławomira Zajączkowskiego. Jest to krótki tekst, który nakreślą ideę magazynu - od komiksiarzy, dla komiksiarzy. Na forum Gildii został poruszony temat kilku niedociągnięć dotyczących interpunkcji w tym wstępie. Myślę, że można na to przymknąć oko. Jest to pierwszy numer magazynu i takie błędy po prostu mogły się zdarzyć. Miłe jest to, że kilku gości zebrało się razem i wyszli z inicjatywą, która w ich zamierzeniu ma nawiązywać do klasycznego "Relaxu".


Kolejnym elementem jest mój faworyt numeru - komiks "Idioci" autorstwa Krzysztofa Wyrzykowskiego. Wędrówka pajaca, dmuchanej lali, małpy i robota, a w tle typowe ludzkie zachowania - egoizm, wytykanie innym ich wad, przechwalanie się swoimi talentami i dążenie po trupach do celu. Naprawdę polecam!


"Stacja kontroli dusz" to komiks Piotra Promińskiego. Graficznie świetny, scenariusz też jest całkiem interesujący. Niestety rażą błędy w tekście - nie wiem czy tak miało być, czy ktoś tego nie dopilnował. To bardzo źle wpływa na odbiór i - w moim przypadku tak było - odciąga od fenomenalnych grafik autora.

Głównym artykułem tego numeru jest "Komiks frankofoński w służbie Mahometa". Dla mnie była to bardzo ciekawa lektura. Być może z racji moich dość radykalnych poglądów dotyczących aktualnej sytuacji z imigrantami, którzy zalewają Europę. Sławomir Zajączkowski przytacza przykłady komiksowych dzieł, które zdecydowanie ocieplają wizerunek "mahometan" i - w mniemaniu autora - mają na celu promowanie multi-kulti. Cóż... Problem poruszany w tym tekście jest ostatnio coraz bardziej widoczny. Z perspektywy Europejczyka mogę jedynie stukać się palcem po czole i patrzeć w kierunku Francji i Niemiec. Pierwsi przez wiele lat wpuszczali do swojego kraju "obywateli", którzy są pozostałością po dawnych koloniach, ale którym należą się prawa do francuskiego obywatelstwa i - przede wszystkim - socjalu. Natomiast drudzy przez ostatnich kilkanaście miesięcy stali się celem współczesnej wędrówki ludów. No ale dobra... Ten blog nie jest o polityce.

Kolejnym tekstem Sławomira Zajączkowskiego jest recenzja komiksu Alana Moore'a "V jak Vendetta". Recenzja jest przedrukiem z portalu Paradoks. Zachęcam do przeczytania, bo - jak widać - każdy ten komiks odbiera inaczej. Zgodzę się z tym, że może być trudny w odbiorze, ale dla mnie jest takim proroctwem czasów współczesnych i wnioski po jego przeczytaniu wyciągnąłem nieco inne.

Końcówkę pierwszego numeru uzupełniają jeszcze krótkie historie Mieczysława Skalimowskiego, a ostatni tekst - traktujący o Thorgalu - został napisany przez Krzysztofa Wyrzykowskiego. Autor sentymentalnie pisze o serii, która miała istotny wpływ na jego gust komiksowy.



Jeśli pierwszy numer "Komiks i MY" miałbym potraktować szkolną skalą ocen to zdecydowałbym się na czwórkę z solidnym plusem. Od strony wizualnej nie mam się do czego przyczepić. Zawartość też jest dla mnie naprawdę bardzo fajna - szczególnie "Idioci" i temat numeru dotyczący "mahometan". Do poprawki zdecydowanie korekta, która momentami bardzo kuleje i osoba za nią odpowiedzialna powinna dostać linijką po łapach. Ja z niecierpliwością czekam na drugi numer, a Was gorąco zachęcam do wsparcia tej inicjatywy!











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz