piątek, 30 września 2016

Garnitury dla eleganckich rycerzy Jedi!

Całkiem niedawno prezentowałem Wam zdjęcia garniturów dla fanów komiksów superhero. Dzisiaj mam coś, co powinno się spodobać miłośnikom Gwiezdnych Wojen! W takiej stylówie możecie wywołać efekt "WOW!" np. na rozmowie kwalifikacyjnej. Niekoniecznie uda Wam się wtedy dostać pracę, o którą się ubiegacie, ale na pewno zostaniecie zapamiętani na bardzo długo;)

Do wyboru są dwa modele - pierwszy jest przyozdobiony mnóstwem hełmów Szturmowców, a drugi zdobią grafiki postaci znanych ze Star Warsów. Każdy z garniturów kosztuje 109,99 $.

Czy ktoś z Was odważyłby się wskoczyć w taki strój?;) 



W Croppie znajdziecie bluzy z Supermanem!

Jeśli lubicie ciuchy związane z superbohaterami i macie na zbyciu 89,99 PLN, to możecie udać się do jednego ze sklepów sieci Cropp i nabyć tam bluzę z logo Supermana! Do wyboru są dwa wzory - granatowa nakrapiana białym z klasycznym logo oraz zadrukowana kadrami z komiksów i z... logo Esa;)

W sumie oba modele wyglądają całkiem w porządku i cena nie odstrasza. 9 dyszek za bluzę na licencji DC? Naprawdę dobry deal! 

Oczywiście nabywając jeden z poniższych artykułów nie musicie dobierać sobie takiej stylówy, jak panowie-modele;)


- Maaaaamooo! Nie lubię Supermana!
- Cicho! Innych tutaj nie mają!             


- Mamoooooo! Chcę z jednorożcem! <foch>



Źródło.

czwartek, 29 września 2016

Kolekcjonerska edycja Batman v Superman pełna bajerów!

No tak... Skoro Batman v Superman sprzedał się trochę za słabo, to teraz trzeba wycisnąć ile się da z edycji kolekcjonerskich tego filmu. Jednak w przypadku takiego zestawu nie mam zarzutu, że jest zrobiona na siłę, bo zawiera w sobie baaaardzo dużo ciekawego stuffu:
  • film Batman v Superman w wydaniu Blu-ray + DVD + Digital HD
  • film Człowiek ze stali na Blu-ray
  • figurki Batmana i Supermana
  • przedruki Action Comics i Detective Comics, w których pierwszy raz pojawili się Batman i Superman
  • zestaw kolekcjonerskich kart
To pudło pełne dobroci będzie dostępne od 6 grudnia - na razie działa pre-order. Jego cena wynosi 123,99 $. Chyba trzeba się uśmiechnąć do grubego brodacza:)


Animaniacy oraz Pinky i Mózg od Funko Pop!

Jak tylko zobaczyłem te figurki, to zanuciłem pod nosem dwie piosenki - "To Pinky, to Pinky jest i Mózg, Mózg, Mózg, Mózg!" oraz "To bracia Warner z siostrą Dot, zwariowany wielbią świat!". Łezka w oku zakręciła się na myśl o latach dzieciństwa i kreskówkach, które wtedy oglądałem. Chlip, chlip...

A dzięki modelom od Funko Pop! można choć na chwilę wrócić do szczenięcych lat i pobawić się myszami, które chcą zawładnąć światem oraz zwariowanym rodzeństwem, które uwielbia płatać figle i zajadać się lukrecją. Można narzekać na to, że figurki z Funko są robione według jednego schematu, ale czasem zdarzają się perełki, które prezentują się znakomicie. Okazy kolekcjonerskie Zabawki, które możecie zobaczyć poniżej, na pewno do takiego grona można zaliczyć! 







Źródło.

środa, 28 września 2016

Rewelacyjny Daredevil od Hot Toys!

Hot Toys nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać i regularnie ich produkty będą wywoływały u mnie opad szczęki. Inaczej tego nie się opisać. Zapowiedzieli wydanie figurki Daredevila (w skali 1:6), która jest odzwierciedleniem jego serialowego wizerunku. Swoją drogą - jeśli jeszcze nie widzieliście tej produkcji Netflixa to gorąco zachęcam Was do nadrobienia zaległości, bo serial jest naprawdę świetny!

Model kosztuje 229,99 $, ale zdecydowanie jest wart swojej ceny. Premiera figurki jest zaplanowana dopiero na lato przyszłego roku, więc jeśli pojawi się w Waszych planach zakupowych, to macie szansę na wrzucenie jej do swoich budżetów;)

Miniaturowy Daredevil jest wykonany na wzór postaci granej przez Charliego Coxa w drugim sezonie serialu. W zestawie można znaleźć pokaźny zestaw wyposażenia:

  • 3 komplety dłoni w różnych ustawieniach
  • dwie głowy oraz zdejmowaną maskę
  • pałki do walki wręcz
  • podstawkę, która spełnia rolę dioramy

Niech jeszcze dorzucą Foggy'ego i Karen i będzie cała serialowa ekipa:)






Jaskinia Nietoperza prosto z Walmarta!

Nic tylko zazdrościć, naprawdę! Wczoraj prezentowałem Wam zabawki z amerykańskich zestawów Happy Meal, a dzisiaj pokażę Wam coś, co jest exclusivem sprzedawanym w Walmarcie - Jaskinia Nietoperza w skali 6 cali. 

Budowla ma pięć poziomów i spełnia rolę jaskini, jak i posiadłości Bruce'a Wayne'a. Jest wyposażona w wiele dodatków i akcesoriów, które kojarzą się z filmem Batman v Superman. W zestawie można znaleźć bat-sygnał, pułapki, działo strzelające pociskami i inne wariactwa. W skład tej okazałej zabawki wchodzi również figurka Batmana.

Czy wiecie, że ten budynek mierzy ponad 1,25 metra? Cena w sumie nie odstrasza - kosztuje 99,97 $. Ja się obśliniłem;)




wtorek, 27 września 2016

Pora na przygodę w sklepach House!

Jeśli jesteście fanami Jake'a i Finna to koniecznie musicie odwiedzić jeden ze sklepów sieci House! Znajdziecie tam bieliznę, koszulki i akcesoria na licencji Adventure Time. Panie znowu będą niezadowolone, bo ubrania są przeznaczone jedynie dla mężczyzn.

W kolekcje znajdziecie następujące rzeczy:
  • dwupak bokserek - 49,99 PLN
  • koszulki i koszulki piżamowe - 49,99 PLN
  • plecak - 99,99 PLN
  • skarpety - 14,99 PLN
  • portfele - 39,99 PLN
Sorki za miny tych smutów - innych modeli nie mieli;)













Źródło.

Justice League w amerykańskich McDonaldach!

McDonald's zdecydowanie pomaga mieszkańcom USA w tym, żeby stawali się coraz bardziej obszerni. Od kilku dni w popularnej sieci fast foodów na terenie Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej można nabyć zabawki na licencji DC Comics. Dla chłopców przewidziana jest seria Justice League Action, a dziewczynki będą mogły bawić się DC Super Hero Girls.



Zawartość serii dla chłopców wygląda następująco:
  • figurka Superman
  • figurka Batman
  • figurka figurka Green Arrow
  • figurka Hawkman
  • figurka Plastic Man
  • maska Batman
  • maska Green Arrow
  • maska Hawkman
Z kolei dla dziewczynek przewidziano:
  • figurka Supergirl
  • figurka Wonder Woman
  • figurka Katana
  • figurka Bublebee
  • figurka Headband
  • maska Batgirl
  • tiara Wonder Woman
  • opaska Supergirl



Nam pozostaje jedynie liczyć na to, że seria zawita do naszego kraju w najbliższych miesiącach. Jak podobają Wam się prezentowane zabawki?

poniedziałek, 26 września 2016

Airbourne - recenzja płyty Breakin' Outta Hell!

Trochę nietypowo, bo muzycznie. Jednak obok nowej płyty Airbourne'a nie da się przejść obojętnie. Dla mnie ta kapela stała się swoistym następcą AC/DC, którego to jestem wielkim fanem, a ostatnie zmiany, które w AC/DC zaszły, przemilczę. Pierwszy kontakt z Airbournem miałem jakieś pięć, może sześć, lat temu. Przesłuchałem dwa albumy i zbierałem zęby z podłogi. Sprawdziłem od jak dawna grają i zebrałem zęby drugi raz. Pomyślałem sobie coś w stylu "jak to jest możliwe, że w dzisiejszych czasach grupa młodziaków nagrywa muzykę żywcem wyjętą z lat siedemdziesiątych?". 



Ja muzycznie nie jestem wymagający - jaram się AC/DC, Black Sabbath i Motorhead. Ma być głośno, chwytliwie i przy nowym albumie muszę od pierwszej nuty słyszeć styl danego zespołu. Tak jest w przypadku Breakin' Outta Hell. Wszystko (no prawie) się zgadza od początku do końca. Zaczyna się tytułowym numerem, który od razu podkręca tempo na bardzo wysokie obroty. Niby zwykłe darcie mordy, proste riffy, ale od razu wiadomo kto nagrał ten album. Natomiast dziwi mnie wybór Rivalry na drugi singiel - piosenka zaśpiewna, taka stadionowa i dość lekka. W moim odczuciu zbędny element tej układanki. Potem mamy przejście do Get Back Up, które powolnym tempem potrafi się rozhuśtać i wymusza na ciele słuchacza równomierne potupywanie. It's Never Too Loud For Me utrzymuje klimat poprzedniego utworu, a końcówka jest okraszona soczystą solówką w airbourne'owym klimacie. Thin The Blood można porównać do Bad Boy Boogie AC/DC - szybko, skocznie i głośno, a i nawet zespół braci O'Keeffe uczynił kiedyś coś podobnego - mam na myśli It Ain’t Over Till It’s Over z albumu No Guts. No Glory. I'm Going To Hell For This jest numerem, który z chęcią wrzuciłbym na soundtrack serialu Sons of Anarchy - agresywny, z pazurem, grany nieco wolniej, ale z dużym powerem. Kolejny utwór - Down On You - mógłby znaleźć się na płycie Let There Be Rock i bardzo dobrze komponowałby się z pozostałymi, które się na niej znajdują. Następnie mamy Never Been Rocked Like This, który - o zgrozo! - znowu mógłby trafić na płytę AC/DC. Wstęp mocno kojarzy mi się z numerami z Ballbreakera. When I Drink I Go Crazy to kompozycja, która trwa nieco ponad dwie i pół minuty i jest to szybka nawalanka bez zbędnych wstępniaków i finezyjnych popisów wirtuozerskich (a to takie tu są?). Do Me Like You Do Yourself brzmi jak idealne tło dla filmów sensacyjnych z lat osiemdziesiątych - Arnold, kiepska pirotechnika, spluwy i Airbourne. To naprawdę by się dobrze komponowało;) Zwieńczeniem albumu jest It's All For Rock N' Roll - bujający hymn, który idealnie sprawdzi się jako krótki odpoczynek na koncercie. Dodatkowo można poskandować "All for rock n' roll!!!".


Po przebrnięciu przez wszystkie jedenaście utworów czuję dużą satysfakcję, bo czekałem i się doczekałem. Oczekiwałem że będzie właśnie tak, jak jest. Bardzo cieszy mnie, że Airbourne na swoim czwartym albumie utrzymuje poziom, do którego mnie przyzwyczaił, a nawet - w moim mniemaniu - nagrał płytę lepszą niż Black Dog Barking, które było dość nierówne. Bardzo cieszy mnie to, że istnieje młoda kapela, która może dać bardzo dużo radości fanom prostego rocka i nagrywać płyty, które w obliczu zmierzchu rockowych dinozaurów są bardzo potrzebne. Pewnie ciężko będzie im wskoczyć na poziom, który pozwala zapełnić stadiony, ale ja za nich mocno trzymam kciuki i z niecierpliwością czekam na kolejne płyty! Dodatkowo polecam Wam bardzo mocno ich koncerty - set nie jest długi, ale można poczuć moc od pierwszej do ostatniej minuty i po ostatnim numerze wykręcić dwa wiadra potu z koszulki. Poza tym panowie nie gwiazdorzą i chętnie po gigu robią sobie zdjęcia i rozdają autografy, co widać na poniższym obrazku:)



OCENA ALBUMU:

8/10

Rządź kuchnią jak Vader Imperium!

W świecie znanym z Gwiezdnych Wojen pojawiło się wiele mieczy świetlnych, ale chyba ten najbardziej rozpoznawalny należy do Lorda Vadera. I na jego podobieństwo został stworzony ten... Blender!:)

Teraz za 49,99 $ możecie poczuć się w kuchni niczym tata Luke'a gwiezdnowojenny szwarccharakter i bez końca będziecie oddawali się rozkoszy, która przyjdzie z każdą kolejną zmiksowaną zupą-krem czy purée. Były już tostery robiące grzanki z TIE fighterem, maszyna do popcornu w kształcie Gwiazdy Śmierci czy nawet forma do lodu w kształcie zamrożonego Hana Solo. Jednak takiego narzędzia kuchennej zbrodni jeszcze nie wiedziałem. To co? Miecz w dłoń i niech Moc będzie z Wami! W kuchni i poza nią:)



niedziela, 25 września 2016

Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics - prezentacja i porównanie figurki dla prenumeratorów!

Jest weekend, więc można się trochę pobawić:) Zapraszam Was na kolejny filmik, w którym pokazuję figurkę, którą Eaglemoss przysłało mi jako dodatkowy prezent do prenumeraty.

Możecie zobaczyć model z bliska oraz sprawdzić jak prezentuje się on w porównaniu z nieco większą figurką z tej samej serii. Zapraszam na seans i zachęcam Was do chwalenia się w komentarzach tym, jakie figurki Wam się trafiły! 

sobota, 24 września 2016

Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów - unboxing wydania DVD!

Zamówiłem statyw i nagrałem pierwszy filmik. O ja! Podejść było kilka, ale wybrałem najlepsze. Jesteście sobie w stanie wyobrazić jak słabe musiały być te słabsze?;)

W każdym razie - mam dzisiaj dla Was unboxing DVD najnowszego Kapitana Ameryki. Mam nadzieję, że będzie się Wam miło oglądało i słuchało. Dłuuuuuga droga przede mną, żeby te materiały miały swój styl i określoną jakość, ale człowiek uczy się na błędach i rozwija się przez całe życie, prawda?;)


I dla przypomnienia mam dla Was również zwiastun filmu w wydaniach na DVD, Blu-ray i Blu-ray 3D!

piątek, 23 września 2016

Ile kosztuje zostanie postacią z gier?

Czasami prezentuję na moim blogu genialne wykonane stroje cosplayerów, które zapierają dech. Jednak nie piszę nic o kosztach takich strojów. Dzisiaj ukazała mi się całkiem fajna grafika, na której można zobaczyć ile trzeba wydać, żeby stać się postacią znaną z gier video

Autor chyba oblał wszystkie klasówki z matematyki, bo ewidentnie nie umie dodawać i w niektórych wyliczeniach są błędy. Nie sugerujecie się więc sumami;)

W wyliczeniach nie są też ujęte takie cuda jak zamiana w jeża czy małpę. No i w przypadku takiego Trevora znanego z GTA można zamienić się taniej - usyfione ciuchy można przecież wygrzebać z kontenera, kij baseballowy zamienić na ułamane stylisko od łopaty, a kanister z benzyną można gwizdnąć Januszowi, który właśnie płaci za paliwo do kosiarki. I dodatkowo można się poczuć jak prawdziwy Trevor, nieprawdaż?;)











Źródło.