czwartek, 29 grudnia 2016

Powrót Pingwina w wielkim stylu!

Mam nadzieję, że wśród Was są fani filmów o Batmanie, których reżyserem był Tim Burton? Jeśli tak, to mam dla Was figurkę pochodzącą z Powrotu Batmana. Chodzi o postać Oswalda Cobblepota, czyli Pingwina, którego grał fenomenalny Danny DeVito.

Model został wykonany przez firmę NECA w skali 1/4. Model mierzy ok. 15 cali i do złudzenia przypomina filmową kreację DeVito. Wygląda wprost rewelacyjnie! Figurka posiada liczne akcesoria - płaszcz, cylinder, plakat, monokl, papieros i... Nadgryzioną rybę;) Premiera już w styczniu.









środa, 28 grudnia 2016

Unboxing grudniowych nowości filmowych z DC Comics!

Na Geek Nerd News przyszła pora na kolejny unboxing. Tym razem w moje ręce wpadły paczki z firmy Galapagos, w których znalazły się recenzenckie egzemplarze filmów Legion Samobójców oraz Batman: Zabójczy Żart

Już niedługo będziecie mogli wygrać oba filmy - czekam na Wasze propozycje pytań lub zadań konkursowych!

Tutaj jeszcze przypominam recenzję Suicide Squad - dla tych, którzy nie czytali lub chcą odświeżyć moją opinię na temat tego filmu. Recenzja Zabójczego Żartu powstanie w niedługim czasie:)

 

Pora na przygodę w McDonald's po raz drugi!

W okresie świątecznym byłem zdecydowanie mniej aktywny, więc nie miałem kiedy poinformować Was o tym, że od 23 grudnia w sieci McDonald's znajdziecie nowe zabawki w zestawach Happy Meal! Do wyboru znowu jest osiem par bohaterów znanych z kreskówki i komiksów o przygodach Finna i Jake'a. Zabawki posiadają odczepiane głowy od torsów, dzięki czemu możecie tworzyć kolejne setki kombinacji. 

Wybierać możecie spośród następujących zestawów:
  • Bananowy Strażnik i Śpiewająca Marcelina
  • Królewna Malinka i Król Zły 
  • Królewna Hot Dog i Beemo
  • Cytryndor i Bęś Gęś
  • Panna Jednorożek i Szczęśliwy Lodowy Król
  • Podejrzliwy Jake i Pan Ciastko
  • Finn i Billy
  • Słoniczka i Uczona Królewna Balonowa








Źródło.

wtorek, 27 grudnia 2016

Bądź w kuchni jak Wolverine!

Snikt! Ciach, ciach i pokrojone. Wy teraz też możecie pracować w kuchni w rytm takich dźwięków, bo przed Wami noże w kształcie szponów Wolverine'a! Gadżet dość zaskakujący i niekoniecznie wygodny do codziennych zadań kuchennych, ale przyznam szczerze, że wygląda całkiem zacnie:)

Cena tego zestawu wynosi 19,99 $. Kroić możecie nie tylko pulled porka, ale jak widać producent chyba tej właśnie potrawie dedykuje nożyki. 






czwartek, 22 grudnia 2016

Multitool w kształcie Sokoła Millenium!

Czy gdyby Chewbacca miał taki wypasiony sprzęt to jeszcze szybciej naprawiałby dość awaryjnego Sokoła Millenium? Ciężko mi stwierdzić, ale jeśli wśród Was są majsterkowicze-gadżeciarze i lubicie różnej maści multitoole, to ten gadżet zdecydowanie jest dla Was!

W cenie 29,99 $ możecie nabyć miniaturkę kultowego statku, którym przemieszczali się Han Solo i Chewie. Jednak nie jest to taka zwykła miniaturka, bo zawiera w sobie różne narzędzia - imbus, klucz francuski czy śrubokręty. Może ten Sokół jest nieco nieporęczny, ale uroku nie można mu odmówić.




Chrapiące kapcie w kształcie Snorlaxa!

Dawno na Geek Nerd News nie było czegoś związanego z Pokemonami, więc dzisiaj mam dla Was kapcie w kształcie Snorlaxa, które wydają dźwięk... Chrapania! Jak powszechnie wiadomo, Snorlax spędza życie na jedzeniu, spaniu i czasem spuszczaniu łomotu innym Pokemonom. Jeśli trener chce wytropić tego pociesznego grubaska, może kierować się wyłapywaniem dźwięków drzemki, które Snorlax uwielbia uskuteczniać.

Cena kapciochów to 29,99 $. Poniżej możecie również zobaczyć filmik, na którym słychać błogie pochrapywanie misia. Pewne wątpliwości budzą jedynie dość jednoznacznie kojarzące się wycięcia na stopy...




poniedziałek, 19 grudnia 2016

Marvel's Mightiest Heroes - kolejna kolekcja komiksów trafi do Polski!

Hachette zasypie kioski komiksami! Mamy na rynku Wielką Kolekcję Komiksów Marvela, która niedługo ma zostać przedłużona do 150 numeru. Mamy również świeżą Wielką Kolekcję Komiksów DC Comics. Hachette wcześniej wydawało Kolekcję Thorgala oraz próbowało testów Asteriksa i Lucky Luke'a, a teraz najprawdopodobniej wyda polską wersję kolekcji Marvel's Mightiest Heroes.


Z czym to się je, spytacie? Odpowiedź jest prosta - kolekcja to zbiór tomów, w których znajdziecie genezę danego superbohatera - lub supergrupy - i jakąś jego współczesną historię. Jest to na pewno ciekawa seria wydawnicza dla osób, które nie znają uniwersum Marvela za dobrze, a chcą przybliżyć sobie losy mniej znanych postaci czy poznać nowe fakty o tych lepiej znanych bohaterach.


W sieci pojawiło się już wiele przecieków i plotek:
  • Polski Geek donosi, że na stronie Ruchu w zapowiedziach wydawniczych pojawiła się informacja o kolekcji Superbohaterowie Marvela. Ma to być dwutygodnik w cenie 14,90 PLN. Oczywiście chodzi o cenę pierwszego numeru.
  • Prawdopodobnie polska odsłona kolekcji będzie zgodna z wersją czeską - skąd my to znamy?;)
  • Właścicielem domeny http://www.superbohaterowiemarvela.pl/ jest... Hachette Polska, więc na dniach witryna powinna wystartować!


A teraz kilka istotnych pytań, które pozostawię bez odpowiedzi:
  • Czy na polskim rynku komiksowym utrzymają się trzy kolekcje komiksowe?
  • Czy aby na pewno chodzi o tę serię wydawniczą? Być może będzie to coś na wzór zeszytowej encyklopedii Marvela, która kiedyś była wydawana za granicami naszego kraju?
  • Czy będzie to rzut testowy czy od razu Hachette wystartuje z regularną sprzedażą?
  • Czy Hachette jednak zrezygnuje z przedłużenia z WKKM na rzecz nowej kolekcji?


sobota, 17 grudnia 2016

Unboxing Sokoła Millenium z Lidla!

Przedwczoraj udało mi się dorwać w Lidlu model Sokoła Millenium, który jest bardzo prosty do złożenia. Zestaw zawiera 19 elementów, nie są potrzebne farby, klej i inne elementy modelarskiego niezbędnika, bo Sokół jest montowany "na klik". Jego cena wynosi 44 PLN, więc pora sprawdzić czy jest jej warty! Model posiada kilka ruchomych elementów, a do tego wydaje trzy różne dźwięki i świeci. Zapraszam do oglądania:)

 

czwartek, 15 grudnia 2016

Łotr 1 - recenzja!

Obejrzałem wczoraj Łotra 1 i przyszła pora na to, żeby podzielić się z Wami moją opinią, którą górnolotnie nazwałem recenzją. Bez owijania w bawełnę i zbędnego wstępniaka - pora zacząć! Przed seansem miałem sporo obaw o ten film, a powodów było wiele. Bo to jednak wątek poboczny, a finał wydarzeń jest wszystkim znany. Bo to nowi bohaterowie, którzy według zapowiedzi producentów pojawiają się tylko w tym filmie. No i jak można w filmie osadzonym w uniwersum Gwiezdnych Wojen nie wrzucić choćby jednego pojedynku na miecze świetlne? 


Na szczęście obawy zniknęły. Dopiero po około trzydziestu minutach seansu, ale jednak. A czemu dopiero po trzydziestu minutach? Powód jest prosty - początek filmu to dość szybko opowiedziana historia traumatycznych przeżyć z dzieciństwa głównej bohaterki połączona z przeskakiwaniem pomiędzy scenami w różnych lokalizacjach, które na początku nie do końca sklejają się ze sobą. Jednak po przebrnięciu przez nieco wyboisty początek otrzymuje się to, na co przyszło się do kina - epicką, momentami za bardzo ociekającą patosem historię z - jak zwykle - świetną ścieżką dźwiękową.


Każdy kto oglądał Nową Nadzieję wie, że dzielni Rebelianci wykradli plany Gwiazdy Śmierci i dzięki temu mieliśmy historię z happy endem. W klasycznej trylogii wiele wydarzeń przychodziło dość łatwo, a nawet jeśli bohaterowie napotykali na jakieś trudności, to i tak potrafili wyjść z nich cało - lub najwyżej bez ręki;) W przypadku Łotra 1 stwierdzam, że jest to pierwszy film w świecie Star Wars, który jako takiego szczęśliwego zakończenia nie posiada. Być może też z tego powodu twórcy nie chcieli zbyt mocno przybliżać widzowi głównych bohaterów? To założenie zdecydowanie zdało egzamin. Niestety niektórzy bohaterowie są po prostu mdli - Cassian Andor to nie gość, którego można obdarzyć sympatią w mgnieniu oka jak Hana Solo. Mnie najbardziej za serce chwycił nowy droid - K-2SO, który mówi to, co mu przepływa aktualnie w okablowaniu.


Odstąpienie od tego, że losy bohaterów układają się po ich myśli i wprowadzenie ujęć bardziej zbliżonych do filmów wojennych powodują, że widz odbiera Gwiezdne Wojny z perspektywy szeregowca. Sceny z AT-AT, które widzi się oczami żołnierza powalają. Można dostrzec ogrom i majestat maszyn kroczących, które potrafią siać zniszczenie na polu bitwy. Z kolei fragmenty, w których czołgi wypełnione szturmowcami patrolują ulice przywodzą na myśl konflikty na Bliskim Wschodzie.


Film nie jest pozbawiony przesadnego patosu, ale chyba dzisiejsze filmy akcji muszą po prostu być nim wypełnione. Tak samo sytuacja wygląda w przypadku scen gdzie któryś z głównych bohaterów biegnie przez pole bitwy, na którym giną inni, ale jego nie trafi strzał z blastera czy odłamek z granata. Do tego po prostu trzeba przywyknąć, bo tutaj nie działają prawa logiki. 


Do oprawy wizualnej nie można się w ogóle przyczepić. Łotr 1 jest bardzo mocno osadzony w klimacie Nowej Nadziei i to, co mocno rzuca się w oczy to scenografia, której bardzo wiele elementów zostało wykonanych ręcznie bez korzystania z CGI. Bitwy wyglądają przecudownie - szczególnie te powietrzne. Moment, w którym do ataku podrywa się cała grupa TIE Fighterów robi wrażenie i wywołuje efekt opadu szczęki. Z drugiej strony mamy ujęcia z kokpitów X-Wingów, których piloci nadal mają nieco obciachowe kaski i archaiczne systemy namierzania, co jest bardzo wyraźnym mrugnięciem oka do fanów.


Największym ukłonem w stronę fanów są cameo kilku bardzo dobrze znanych bohaterów. Szczególnie zaskakująca jest ostatnia scena, ale nie będę Wam psuł zabawy. Zobaczcie sami! 

Łotra oglądało mi się bardzo dobrze i szczerze go polecam nie tylko miłośnikom Gwiezdnej Sagi, bo jest to zamknięta historia z dobrym tempem akcji. Może pozbawiona zbyt wyrazistych postaci i posiadająca kilka mało logicznych scen, ale bardzo spójna. A tej spójności brakowało w Przebudzeniu Mocy, które - w moim odczuciu - od Łotra wypadło gorzej. Moja ocena?

8/10

Kolekcja Star Wars w sieci Pull and Bear!

Jestem już po seansie najnowszego filmu osadzonego w uniwersum Gwiezdnych Wojen - niedługo pojawi się recenzja - ale w międzyczasie zaprezentuję Wam kilka męskich ubrań na licencji Star Wars, które pojawiły się w sieci sklepów Pull and Bear.

Do wyboru macie:

  • koszulka z długim rękawem - 69,90 PLN
  • bluzy - od 99,90 PLN do 119,00 PLN
  • koszulki - 59,90 PLN

A Wy już widzieliście Łotra 1?








Źródło.

wtorek, 13 grudnia 2016

Bądź eleganckim Geekiem!

Jeśli lubicie elegancję z nutką nonszalancji, a dodatkowo jesteście fanami Pajączka, to ten krawat jest zdecydowanie dla Was! Jego cena może trochę przerażać - 54,99 $ - ale usprawiedliwia ją to, że jest wykonany w stu procentach z jedwabiu.

Krawat jest koloru szarego i cały jest ozdobiony haftowanymi głowami Spider-Mana. Ludzie szalejący na punkcie Ścianołaza powinni bardzo mocno rozważyć ten gadżet pod kątem otrzymania go od Świętego Mikołaja. Chyba trzeba dopisać do do listy pożądanych prezentów:)



poniedziałek, 12 grudnia 2016

Geekowskie nowości w różnych sklepach!

Jak donosi nasz fan - Przemek - w sklepach Pepco, Kik oraz Tesco pojawiło się trochę ciekawych gadżetów dla Geeków. Znaleźć w nich możecie stroje dla małych fanów Star Wars (Pepco), bluzy z DC Comics i Gwiezdnych Wojen (Kik) oraz kalendarze ścienne na licencjach Marvela, DC, Disneya czy Minionków (Tesco).

Zdjęcia zostały wykonane w sklepach w Jeleniej Górze, więc oferta w punktach najbliżej Was może być nieco inna.





niedziela, 11 grudnia 2016

Kolekcja Star Wars w salonach Apart

Łotr 1 już w przyszłym tygodniu, a gwiezdnowojenne gadżety mnożą się jak myszy polne! Tym razem mam dla Was kolekcję biżuterii i akcesoriów, które zawitały do salonów jubilerskich Apart. Wszystkie elementy zostały wykonany ze stali szlachetnej, a w kolekcji znajdziecie:
  • kolczyki - 89 PLN
  • pierścionki - od 89 PLN do 109 PLN
  • breloki - od 129 PLN do 139 PLN
  • zawieszki - od 109 PLN do 129 PLN
  • spinki do mankietów - od 129 PLN do 139 PLN 















Źródło.